Meble: krzesła i fotele - Kraków

Część 1 »    Część 2 »    Część 3

I wybrałam: stół z drzewa wiśniowego rozsuwany na 12 osób, krzesła z bordo obiciem do jadalni, sofę i fotele do salonu w pięknej zieleni i brązie oraz najcudowniejsze łoże z baldachimem, które będzie tylko moje pomimo próśb mojej siostry aby jej pozwolić przespać się w nim. Brakuje mi jeszcze trochę mebli, obrazów, książek, bibelotów, dywaników z Kowar, ale od czego ma się rodzinkę? Siostrę z jej pięcioma synami, brata, który jest przekonany, że wie najlepiej i zna się na wszystkim oraz moje czworo dziatek, które tez robi nie mało zamieszania. Czasami się zastanawiam: "I po co mi to było?". Chyba warto, choć czasem boli głowa i ma się dość, to teraz mam często wszystkich razem. Doszłam do wniosku, że ja to kocham. Ja po prostu to kocham, ten chaos, gotowanie, urządzanie i sprzątanie, rodzinkę i ludzi.